PERSPEKTYWA MIĘDZYNARODOWA

opracowania – reportaże – publicystyka – opinie

Posts Tagged ‘Punjab’

Bartłomiej Zindulski: Z notesem w północnych Indiach – reportaż

Posted by Perspektywa Międzynarodowa w dniu 7 września, 2016

Bartłomiej Zindulski

Z notesem w Północnych Indiach

 

saint-baba

Fot. B. Zindulski

 

Spis treści:

1. Sprzeczności Delhi

2. Kto jeździ do Manali?

3. Walka o Kaszmir

4. Chrystus z Kaszmiru

5. Masakra w Jallianwala

6. Agenci Margaret Thatcher i śmierć Indiry Gandhi

7. Indyjska wiosna?

Posted in Perspektywa Międzynarodowa | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Agenci Margaret Thatcher i śmierć Indiry Gandhi

Posted by Perspektywa Międzynarodowa w dniu 7 września, 2016

Bartłomiej Zindulski

Agenci Margaret Thatcher i śmierć Indiry Gandhi

(Część reportażu „Z notesem w północnych Indiach„)

19483760929_97eee0c14c_z

Opiekunowie Złotej Świątyni w Amritsar. Fot. B. Zindulski

W specjalnej szatni należy zostawić swoje buty, za które dostaje się numerek. Wieszaków jest kilka tysięcy a w szatni pracuje kilkanaście osób przynoszących i zanoszących obuwie bez przerwy. Szatnia jest bezpłatna. Następnie po szerokiej na dwa metry ścieżce ułożonej z dywanów, które są brudne, tłuste i mokre od tysięcy stóp, które po nich stąpają, idzie się kilkaset metrów w kierunku bramy, przy której znajduje się bezpłatna stołówka dla każdego kto się tu zatrzyma. Pracują w niej sikhijscy ochotnicy, wypiekając ponoć 150 tysięcy bochenków roti dziennie i gotując tony wegetariańskiej strawy na potrzeby głodnych pielgrzymów. To największa kuchnia z darmowym jedzeniem na świecie. Jedzą tu zarówno zamożni przedstawiciele klasy średniej jak i najbiedniejsi, co w indyjskim społeczeństwie podzielonym na klasy, warstwy i religijne kasty w ramach których występują wciąż dyskryminacja i uprzedzenia, jest czymś rewolucyjnym, tak samo jak było setki lat temu, gdy powstał kompleks świątynny.

Stąd już widać główną bramę do kompleksu Harmandir Sahib, najświętrzego miejsca Sikhów – Złotej Świątyni. Wszystkie budynki są pięknie pomalowane na biało, ozdobione złotymi napisami, wokół posadzono piękne rośliny, można się poczuć szczególnie. Po przejściu przez bramę widzimy ten najważniejszy obiekt w kulturze Sikhów na środku świętego jeziorka. Pielgrzymi są wyraźnie podnieceni wizytą w tym miejscu. Na widok świątyni padają na kolana i czołem dotykają posadzki, kłaniają się najświętszej świątyni, w której spoczywa najświętsza księga ich religii – Gurmukhi, szerzej znana jako Guru Granth Sahib.

Złota Świątynia zbudowana jest na wysepce na środku jeziorka ze świętą wodą. Sikhom zaleca się kąpiel w tej wodzie i picie jej, co większość robi. Wokół jeziorka są zabudowania w których mieszczą się biura rad sikhijskich i innych towarzystw religijnych a także bezpłatne noclegownie. W specjalnych okienkach można wpłacić pieniądze na utrzymanie obiektu i większość to robi. Brodaci pielgrzymi z wielokolorowymi turbanami na głowach kroczą w podniosłym nastroju wokół jeziorka, żeby zaraz wejść do najświętszego obiektu ich religii i na własne oczy zobaczyć najświętszą księgę, z której tekst jest na okrągło śpiewany przy akompaniamencie granej na organach monotonnej, trochę psychodelicznej melodii. Niektórzy pielgrzymi gdy dochodzą do izby w której mogą oddać pokłony świętej księdze, są tak przejęci, że się trzęsą. Inni ciężko oddychają, przecierają oczy, kładą ręce na ustach, jakby nie mogli uwierzyć, że znaleźli się w takiej bliskości świętej księgi. Istotnie, możemy podejść na odległość bodaj dwóch metrów i dokładnie obejrzeć najświętszą. Ustawiłem się na boku izby, żeby przyjrzeć się temu nastrojowi, ale po chwili wysoki brodacz przegonił mnie. Nie można tu stać zbyt długo bo to miejsce chce odwiedzić od stu do stu pięćdziesięciu tysięcy pielgrzymów dziennie a pomieszczenie jest wielkości małego biura czy sypialni. Czytaj resztę wpisu »

Posted in Perspektywa Międzynarodowa | Otagowane: , , , , , , , , , , , | Leave a Comment »

Masakra w Jallianwala

Posted by Perspektywa Międzynarodowa w dniu 7 września, 2016

Bartłomiej Zindulski

Masakra w Jallianwala
(Część reportażu „Z notesem w północnych Indiach„)

Adżit urodził się i wychował w Amritsar. Nie jest Sikhem, ale mówi o sobie z dumą ‚Pendżabi Man’. Nigdy nie był nigdzie poza stanem a w samym Pendżabie odwiedził jedynie kilka miejscowości wokół Amritsaru. Dla niego podróż do innego kraju to coś niewyobrażalnego. Nie był nawet w Delhi, ani nawet w stolicy swojego stanu, ani nawet w żadnym innym dużym mieście. Tak jakoś wyszło, że spędził całe życie w jednym mieście w którym się urodził. Ma 32 lata, ale wygląda na ponad 40. Od dziecka pracuje jako rikszarz. Jest chudy, w szarym ubraniu. Miał zmęczoną twarz, może przez upał, z kilkudniowym zarostem, czarne, siwiejące włosy, czarne błyszczące oczy, jakby lekko załzawione, albo przemęczone. Co chwilę podkreśla, że jest biednym człowiekiem. Ale o mieście wie wszystko, doskonale zna historię Indii i chętnie opowiada.

Przez centrum Amritsar przeszła właśnie ulewa wypełniając brudne ulice kilkucentymetrowymi potokami wody. Temperatura oscylowała wokół 40 stopni. W powietrzu unosiła się przybijająca wilgoć. Gdy przejeżdżające samochody oblewały pieszych ciepłą, brudną wodą, nie stanowiło to wielkiej różnicy, bo ciało i wszystko wokoło było mokre od gęstej wilgoci.

Gdy Adżit zobaczył mnie na ulicy, zapytał gdzie chcę pojechać jego rikszą. Główną atrakcją miasta jest Złota Świątynia czyli „Mekka”, „Watykan” i „Jerozolima” Sikhów w jednym. Tam chciałem najpierw pojechać. Ale Adżit, z wyraźnie udawanym, teatralnym zdziwieniem zapytał: – a nie chcesz najpierw do Ogrodu Jallianwala? Czy wiesz co to jest Jallianwala? Oczywiście zgodziłem się, że najpierw trzeba tam pojechać. Patriotyczna, pełna dumy z bycia Hindusem, nawet jeśli trochę mało naturalna, sugestia Adżita nie pozostawiła miejsca na wątpliwość. Czytaj resztę wpisu »

Posted in Perspektywa Międzynarodowa | Otagowane: , , , , , , | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: