PERSPEKTYWA MIĘDZYNARODOWA

opracowania – reportaże – publicystyka – opinie

Agenci Margaret Thatcher i śmierć Indiry Gandhi

Posted by Perspektywa Międzynarodowa w dniu 7 września, 2016

Bartłomiej Zindulski

Agenci Margaret Thatcher i śmierć Indiry Gandhi

(Część reportażu „Z notesem w północnych Indiach„)

19483760929_97eee0c14c_z

Opiekunowie Złotej Świątyni w Amritsar. Fot. B. Zindulski

W specjalnej szatni należy zostawić swoje buty, za które dostaje się numerek. Wieszaków jest kilka tysięcy a w szatni pracuje kilkanaście osób przynoszących i zanoszących obuwie bez przerwy. Szatnia jest bezpłatna. Następnie po szerokiej na dwa metry ścieżce ułożonej z dywanów, które są brudne, tłuste i mokre od tysięcy stóp, które po nich stąpają, idzie się kilkaset metrów w kierunku bramy, przy której znajduje się bezpłatna stołówka dla każdego kto się tu zatrzyma. Pracują w niej sikhijscy ochotnicy, wypiekając ponoć 150 tysięcy bochenków roti dziennie i gotując tony wegetariańskiej strawy na potrzeby głodnych pielgrzymów. To największa kuchnia z darmowym jedzeniem na świecie. Jedzą tu zarówno zamożni przedstawiciele klasy średniej jak i najbiedniejsi, co w indyjskim społeczeństwie podzielonym na klasy, warstwy i religijne kasty w ramach których występują wciąż dyskryminacja i uprzedzenia, jest czymś rewolucyjnym, tak samo jak było setki lat temu, gdy powstał kompleks świątynny.

Stąd już widać główną bramę do kompleksu Harmandir Sahib, najświętrzego miejsca Sikhów – Złotej Świątyni. Wszystkie budynki są pięknie pomalowane na biało, ozdobione złotymi napisami, wokół posadzono piękne rośliny, można się poczuć szczególnie. Po przejściu przez bramę widzimy ten najważniejszy obiekt w kulturze Sikhów na środku świętego jeziorka. Pielgrzymi są wyraźnie podnieceni wizytą w tym miejscu. Na widok świątyni padają na kolana i czołem dotykają posadzki, kłaniają się najświętszej świątyni, w której spoczywa najświętsza księga ich religii – Gurmukhi, szerzej znana jako Guru Granth Sahib.

Złota Świątynia zbudowana jest na wysepce na środku jeziorka ze świętą wodą. Sikhom zaleca się kąpiel w tej wodzie i picie jej, co większość robi. Wokół jeziorka są zabudowania w których mieszczą się biura rad sikhijskich i innych towarzystw religijnych a także bezpłatne noclegownie. W specjalnych okienkach można wpłacić pieniądze na utrzymanie obiektu i większość to robi. Brodaci pielgrzymi z wielokolorowymi turbanami na głowach kroczą w podniosłym nastroju wokół jeziorka, żeby zaraz wejść do najświętszego obiektu ich religii i na własne oczy zobaczyć najświętszą księgę, z której tekst jest na okrągło śpiewany przy akompaniamencie granej na organach monotonnej, trochę psychodelicznej melodii. Niektórzy pielgrzymi gdy dochodzą do izby w której mogą oddać pokłony świętej księdze, są tak przejęci, że się trzęsą. Inni ciężko oddychają, przecierają oczy, kładą ręce na ustach, jakby nie mogli uwierzyć, że znaleźli się w takiej bliskości świętej księgi. Istotnie, możemy podejść na odległość bodaj dwóch metrów i dokładnie obejrzeć najświętszą. Ustawiłem się na boku izby, żeby przyjrzeć się temu nastrojowi, ale po chwili wysoki brodacz przegonił mnie. Nie można tu stać zbyt długo bo to miejsce chce odwiedzić od stu do stu pięćdziesięciu tysięcy pielgrzymów dziennie a pomieszczenie jest wielkości małego biura czy sypialni.

Na ścianach jednego z budynków wokół jeziorka zauważyłem tablice poświęcone “męczennikom” czyli osobom poległym za wiarę. Większość z nich ma na nazwisko Singh, tak jak większość mieszkańców miasta. Takie też nazwisko nosili zabójcy premier Indiry Gandhi – Satwant Singh i Beant Singh – a cała historia wzięła swój początek właśnie tutaj, w Złotej Świątyni w Amritsar.

19482211710_a440c6603a_z

Strażnik w Złotej Świątyni w Amritsar

Początek lat 80-tych XX wieku to w Pendżabie okres narastania kryzysu w relacjach między państwem reprezentowanym przez struktury Partii Kongresowej a coraz bardziej radykalnym nurtem sikhijskich fundamentalistów wśród których grupa skupiona wokół charyzmatycznego dogmatyka Jarnaila Singha Bhindranwale odgrywała szczególną rolę i zyskiwała coraz większą popularność. Grupa w tym okresie wyrastała na wroga publicznego numer 1 w Indiach i była zajadle atakowana przez rządzącą w kraju Partię Kongresową. Partia Kongresowa początkowo wspierała Bhindranwale celem osłabienia innej partii sikhijskich nacjonalistów pendżabskich o nazwie Akali Dal, skutkiem czego Bhindranwale i jego ruch zdobyły tak dużą popularność, że zagroziły pozycji Partii Kongresowej.

W kwietniu 1980 Bhindranwale wbrew części wspólnoty sikhijskiej, uczynił budynki wokół Złotej Świątyni swoją rezydencją i – według niektórych – stąd kierował działalnością nie tylko polityczną, religijną i propagandową ale także działaniami nielegalnymi, takimi jak zabójstwa polityczne i zamachy. Nie ma na to niezbitych dowodów ale takie zarzuty wysunął przeciwko niemu wymiar sprawiedliwości i konkurencyjne sekty sikhijskie, w tym główny nurt społeczności. Jego grupa pozostawała w konflikcie nie tylko z Indirą Gandhi ale też z innymi odłamami Sikhów. Dochodziło między nimi do kłótni i bijatyk. W trakcie niektórych były ofiary śmiertelne. I te ofiary z czasem postanowiono przedstawić jako ofiary terroru Bhindranwale.

Władze indyjskie zarzucały mu także, że dążył do rozbicia integralności Indii poprzez postulowanie utworzenia osobnego państwa dla Sikhów – Khalistanu. Utrzymywał wprawdzie kontakty z licznymi zwolennikami utworzenia Khalistanu, ale znawcy tematu twierdzą, że w świetle analizy jego pism i przemówień także to wydaje się mało pewne. Był raczej za utrzymaniem autonomicznego statusu Pendżabu w ramach Indii ale nie poświęcał tej kwestii zbyt wiele czasu. Wygląda na to, że jego pozycja polityczna zagrażała potędze Partii Kongresowej i po prostu trzeba było się z nim rozprawić a wcześniej skompromitować i oczernić, stąd tak liczne zarzuty co do których nie było nigdy pewności.

W kwietniu 1983 roku w pobliżu budynków klasztornych zamordowano wiceszefa pendżabskiej policji, generała Avtara Singha Atwala. Nie wiadomo kto dokonał zamachu, ale konkurencyjne partie Sikhów o zorganizowanie go oskarżyły Bhindranwale. W całym stanie narastała przemoc ze strony małych grup sikhijskich ekstremistów. Część z nich to byli zwolennicy czy sympatycy Bhindranwale a inni to członkowie małych, nowo powstałych organizacji zbrojnych na rzecz Khalistanu, z którymi Bhindranwale nigdy nie miał nic wspólnego. W październiku grupa sikhijskich ekstremistów zatrzymała jadący na prowincji autobus i zamordowała sześciu hinduistycznych pasażerów. Od stycznia 1984 roku do czasu rozpoczęcia Operacji Blue Star, w różnych starciach i zamachach na terenie Pendżabu zginęło 298 osób, z czego część to przedstawiciele władzy, część to sikhijscy ekstremiści a część to różne frakcje społeczności Sikhów oraz hinduiści utożsamiani przez radykałów z władzą centralną. Odpowiedzialnością za te incydenty państwo obarczyło Bhindranwale. Od jesieni 1983 roku kompleks świątynny otoczony był już przez uzbrojoną policję i wojsko, jednak nikt nie ważył się zaatakować świętego miejsca.

19483595039_541a6b7ebd_z

Wydawanie bezpłatnych posiłków w Złotej Świątyni w Amritsar

Okupująca kompleks świątynny grupa Bhindranwale była uzbrojona. Dla Sikhów nie jest to niczym zdrożnym ani niczym niezwykłym – mają nawet obowiązek chodzić z szablami lub dzidami. Ale media i politycy wykreowali obraz w którym grupa uzbrojonych ekstremistów, wzywająca do rozbicia jedności kraju i dokonująca zamachów na funkcjonariuszy państwa, okupuje bezkarnie ważny obiekt w centrum dużego miasta i zagraża bezpieczeństwu innych. No a takiej sytuacji nie może tolerować żadna władza. W pewnej mierze była to prawda, tyle, że znacząco przerysowana.

Gdy Indira Gandhi rozkazała szefowi indyjskiej armii przygotowanie planu ataku na świątynię, ten odradził takie działanie, sugerując, że rząd powinien opracować alternatywne rozwiązanie, gdyż atak na świątynię pociągnie za sobą ryzyko poważnych napięć międzykulturowych w kraju, w tym masowych starć i może pogromów. Premier Gandhi podjęła kontrowersyjną decyzję o usunięciu go ze stanowiska i wymianie szefa armii. Ten nowy nie miał obiekcji i wkrótce przedstawił rządowi gotowy plan ataku.

19674867051_5341fe3ec6_z

Wpłacanie datków na Złotą Świątynię w Amritsar

3 czerwca armia indyjska rozpoczęła pięciodniową operację zbrojną mającą na celu likwidację wpływów Bhindranwale i pozbycie się go ze Złotej Świątyni. Operacja nosiła kryptonim Operation Blue Star. W całym stanie Pendżab wprowadzono stan wyjątkowy, wstrzymano transport publiczny, odcięto połączenia telefoniczne, wyłączono prąd, wprowadzono całkowitą cenzurę mediów. Pendżab odcięto od świata. Dziennikarzom uniemożliwiono jakiekolwiek relacjonowanie wydarzeń. Zagranicznych dziennikarzy armia wyprowadziła o piątej rano z ich hoteli i specjalnym autobusem wywiozła poza granicę stanu i tam pozostawiła na drodze. Dziennikarzy, którzy próbowali dojechać do Pendżabu wynajętymi samochodami, zatrzymywano na granicy stanu i grożono im zastrzeleniem. Chodziło o pozbycie się niewygodnych świadków tego co miało nastąpić. Nieliczni dziennikarze, którym udało się pozostać w mieście, donosili później o wielu przypadkach łamania praw człowieka – na przykład o tym, że armia rozstrzeliwała ludzi, którzy mieli już związane ręce.

W toku operacji zabito Bhindranwale i jego zwolenników. Według oficjalnego komunikatu armii liczba zabitych cywilów sięgnęła 493 i setki rannych. Wśród armii było 136 ofiar śmiertelnych. Według niezależnych szacunków liczba cywilnych ofiar była znacznie wyższa. Według niektórych danych sięgnęła nawet 20 tysięcy zabitych! Armia użyła czołgów i lotnictwa. Mówiło się o użyciu czołgów przeciwko sikhijskim cywilom maszerującym do Amritsar. Skala operacji i liczba użytych jednostek wskazują na to, że nie chodziło tu o spacyfikowanie małej grupki ekstremistów, lecz o rozprawienie się z masowym ruchem opozycji w Pendżabie. Działania armii nie ograniczyły się do samego miasta Amritsar ale prowadzone były w równej mierze na prowincji. Pacyfikowano całe wsie i miejscowości a opór wobec armii indyjskiej przybrał chwilowo charakter powstańczy.

W powszechnym przekonaniu Sikhów, Indira Gandhi zdecydowała się na atak po to, żeby przed wyborami wykazać się siłą i zdecydowaniem. Taka opinia panuje wśród Sikhów do dzisiaj. Już liczba ofiar wystarczyła, żeby całkowicie wstrząsnąć sikhijską społecznością. Dodatkowo atak na świątynię miał miejsce w czasie ważnego święta Sikhów, gdy do świątyni przebywają pielgrzymi z całego świata. Rząd doskonale wiedział o tym a jednak zdecydowano się wybrać tę datę. Wielu Sikhów odebrało wybór daty jako celowe działanie przeciwko ich społeczności. W trakcie walk zginęło wielu przypadkowych pielgrzymów oraz mieszkańców okolicznych kamienic. Do tego armia uderzając na obiekty świątynne, spowodowała uszkodzenia najświętszych części Złotej Świątyni co zostało jednoznacznie odebrane jako celowe zbezczeszczenie świętego miejsca. W bojowej społeczności Sikhów, którzy i bez tego uważali, że państwo indyjskie ich dyskryminuje, musiało zawrzeć.

19483461939_aa953ff88d_z

Reprezentacyjna brama do Złotej Świątyni w Amritsar

W odpowiedzi na wydarzenia w Amritsar, przywódcy Sikhijscy zapowiedzieli powołanie ogólno-stanowego ruchu obywatelskiego nieposłuszeństwa, który będzie zachęcał do zaniechania płacenia rachunków za wodę i prąd, podatków i inicjował wstrzymywanie przesyłu zbóż z Pendżabu. W następstwie operacji tysiące sikhijskich żołnierzy stacjonujących w różnych częściach kraju przystąpiły do buntu. Armia musiała użyć specjalnych działań celem pacyfikacji buntowników, co pociągnęło za sobą kolejne ofiary śmiertelne. Do tej pory sikhijscy żołnierze w armii indyjskiej uważani byli za jednych z najbardziej oddanych żołnierzy w kraju, którzy swojego przywiązania do armii, przywiązania do państwa, swego męstwa i patriotyzmu dowodzili niejednokrotnie własną krwią, w tym na frontach wojen z Pakistanem. Teraz nastrój gniewu i rozgoryczenia narastał wśród Sikhów coraz bardziej.

Pikanterii całej sprawie dodają informacje, które zostały ujawnione dopiero w 2014 roku, po 30 latach. Okazuje się, że plan operacji Blue Star stworzyli i przedstawili indyjskiemu rządowi agenci elitarnej brytyjskiej jednostki SAS na polecenie Margaret Thatcher. SAS przedstawiła plan akcji już w lutym 1984 roku a indyjski rząd go zaaprobował. Jak wiadomo, Brytyjczycy mieli doświadczenie w podobnych akcjach, na przykład z Ulsteru.
Rada Sikhów w Wielkiej Brytanii zażądała od rządu brytyjskiego wszczęcia dochodzenia w tej sprawie. Przewodniczący rady powiedział, że był „zaszokowany i zawiedziony” gdy usłyszał o sprawie. Posłowie Partii Pracy wezwali rząd do ujawnienia innych dokumentów dotyczących roli brytyjskiego rządu w tej tragedii. Z kolei premier David Cameron na wieść o ujawnieniu dokumentów nakazał śledztwo – ale w sprawie wyjaśnienia dlaczego dopuszczono do odtajnienia tak delikatnych informacji. Sytuacja rzeczywiście wyjątkowo niezręczna – w mieście, które jest symbolem brytyjskiego okrucieństwa, kilkadziesiąt lat po dokonanej przez siebie historycznej masakrze, Brytyjczycy doradzają rządowi Indii jak się krwawo rozprawić z sikhijskimi buntownikami. Ile takich tajemnic udało się zachować w sekrecie i nigdy ich nie poznamy?

19482672908_22b3923cac_z

Pobożny Sikh po kąpieli w świętym jeziorku wokół Złotej Świątyni. Zaleca się nawet picie „świętej wody”.

31 października 1984 dwaj członkowie elitarnej gwardii ochraniającej premier Indirę Gandhi, dokonali na nią zamachu. Premier Gandhi została zamordowana w Delhi przez Satwanta Singha i Beanta Singha podczas porannego spaceru do pracy. Zamachowcy po wystrzeleniu kilkudziesięciu pocisków w kierunku pani premier, spokojnie odłożyli broń na ziemię. Nie próbowali uciekać ani unikać odpowiedzialności – obaj uważali zabicie Gandhi za swój obowiązek. Kilka minut później Beant Singh został zabity przez specjalny oddział policji w trakcie zatrzymania w pokoju dla ochrony. Drugi z zamachowców został postrzelony, odwieziony do szpitala, potem skazany na śmierć i powieszony w 1989 roku. Beant Singh był ulubionym ochroniarzem pani premier, którego znała od lat. Podobno obaj od tygodni otwarcie mówili o swoich planach swoim rodzinom i znajomym ale traktowano to z przymrużeniem oka.

W następstwie szoku jakim było zabicie Gandhi, w Hindusach obudziły się sekciarskie i rasistowskie sentymenty o których nikt na co dzień nie wiedział. Już w kilka godzin po tym jak rozeszła się wiadomość o zabiciu Gandhi, motłoch hinduistów przystąpił do masowych pogromów ludności sikhijskiej. Wczorajsi sąsiedzi i przyjaciele stali się teraz mniej niż ludźmi a nawet mniej niż zwierzętami. Sikhów mordowano na ulicach, podpalano ich żywcem, katowano na śmierć, odcinano im głowy i członki, palono ich sklepy i hotele, z których jeszcze wczoraj korzystano. Bandy pogromowców uzbrojone w metalowe rurki, noże, pałki i butelki z płynami łatwopalnymi krążyły po dzielnicach Sikhów i zabijały każdego napotkanego Sikha – mężczyznę czy kobietę. Na kobietach dokonywano grupowych gwałtów. Mężczyzn oblewano benzyną lub zmuszano do wypicia płynu łatwopalnego i żywcem ich podpalano. Bandyci zatrzymywali autobusy i pociągi i wyciągali z nich Sikhów by dokonać egzekucji.

Policja nie tylko nie pomagała ofiarom ale pomagała napastnikom w atakowaniu Sikhów. Dużo później, Centralne Biuro Dochodzeniowe, specjalny oddział elitarnej policji, wykazało, że policja w Delhi nie tylko nie broniła Sikhów przed pogromem ale także inicjowała napaści i pomagała sprawcom. Inicjowanie tych rzezi było robotą nie tylko nacjonalistycznych, hinduistycznych ekstremistów ale także członków rządzącej Partii Kongresowej, której funkcjonariuszom udowodniono później, że wydawali broń, opłacali finansowo rzezimieszków i kierowali pogromami. Radżiw Gandhi, którego zaprzysiężono na stanowisko premiera po śmierci jego matki (w Indiach polityka działa w dużej mierze na zasadzie klanów, a największym klanem politycznym jest rodzina Gandhi), mówiąc o pogromach Sikhów powiedział: “Gdy duże drzewo upada, ziemia się trzęsie”.

Według danych rządu, w trakcie pogromów zamordowano ponad 2700 Sikhów. 20 tysięcy zbiegło z Delhi i miast objętych pogromami. Według organizacji praw człowieka, co najmniej tysiąc osób zaginęło bez wieści – mogli zostać utopieni, spaleni lub zakopani pod ziemią. Według innych szacunków, ponad 3000 Sikhów zamordowano w samym Delhi a 8000 w innych częściach Indii. Niektóre szacunki mówią o liczbie 10 tysięcy zamordowanych Sikhów w ciągu kilku dni. Wydarzenia te wśród Sikhów określa się mianem Ludobójstwa Sikhów.

sikhijscy-pielgrzymi

Sikhijscy pielgrzymi odpoczywają po posiłku w Złotej Świątyni w Amritsar

Fakt, że pogromy były organizowane i wspierane przez policję i władzę oraz, że wymiar sprawiedliwości był całkowicie nieskuteczny w pociągnięciu morderców co odpowiedzialności, sprawiły, że społeczność Sikhów stała się bardziej podatna na hasła stworzenia osobnego państwa. Narodziły się też nowe, radykalne grupy działające za pomocą przemocy. Państwo indyjskie do dzisiaj nie wyjaśniło okoliczności pogromów i nie pociągnęło do odpowiedzialności ich inicjatorów, choć istnieje obszerny materiał dowodowy zgromadzony przez indyjskie i międzynarodowe organizacje praw człowieka. Dodatkowo, stopniowo odkrywa się kolejne dowody zbrodni. Ostatnio odkryto masowe groby Sikhów na terenie stanu Haryana. Prawdopodobnie takich jest więcej w innych częściach Indii.

Sikhijscy radykałowie jeszcze parokrotnie próbowali zająć teren Złotej Świątyni w kolejnych latach. W kolejne rocznice Operacji Blue Star dochodziło tu do bijatyk pomiędzy rywalizującymi grupami Sikhów. Trwa to do teraz. W czerwcu 2014 roku, w 30-tą rocznicę Operacji, na terenie świątyni doszło do bitwy na szable i dzidy między gwardią stowarzyszenia opiekującego się obiektem a przybyłymi radykałami. Rannych zostało siedem osób. W czerwcu 2015 doszło do podobnych, choć mniej burzliwych starć, gdy część pielgrzymów zaczęła wznosić hasła separatystyczne podczas uroczystości rocznicy Operacji. Tu też machano szablami ale obyło się bez krwi. Przez miasto Amritasr przechodzą demonstracje z portretami Bhindranwale i symbolami Khalistanu. Taka demonstracja odbyła się na przykład w czerwcu 2015 roku.

Tekst i zdjęcia: Bartłomiej Zindulski

Artykuł można przedrukowywać w całości lub we fragmentach, pod warunkiem podania źródła i aktywnego linku do strony.

Pozostałe części artykułu:

1. Sprzeczności Delhi
2. Kto jeździ do Manali?
3. Walka o Kaszmir
4. Chrystus z Kaszmiru
5. Masakra w Jallianwala
6. Agenci Margaret Thatcher i śmierć Indiry Gandhi
7. Indyjska wiosna?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

 
%d blogerów lubi to: