Przedstawiamy artykuł Ernesta Mandela, jednego z najwybitniejszych działaczy Czwartej Międzynarodówki, teoretyka marksizmu, świetnego działacza, pisarza i publicysty, przedwcześnie zmarłego w lipcu 1995 roku. Poniższy artykuł, choć napisany przed 25 laty, zachowuje wciąż zaskakującą aktualność i nabiera jej dodatkowo z każdym dniem trwającego obecnie kryzysu kapitalizmu.
WSTĘP
Zgodnie z tradycyjnym określeniem Marksa i Engelsa socjalizm oznacza społeczeństwo zjednoczonych wytwórców – pierwszą, niższą fazę społeczeństwa komunistycznego – charakteryzującą się własnością środków produkcji, bezpośrednio społecznym charakterem pracy oraz planową produkcją mającą na celu zaspokojenie potrzeb (wytwarzanie zwykłych wartości użytkowych nie zaś towarów). Chodzi więc o społeczeństwo bez klas i państwa, to znaczy bez swoistych aparatów czy organów wyodrębnionych z ogółu obywateli w celu zarządzania, kierowania i podejmowania decyzji.
Takim może być jedynie w pełni decydujące o sobie samym społeczeństwo, które kształtuje się na bazie samorządu wytwórców i obywateli (tak więc i konsumentów), jest wyzwolone z tyranii “praw rynku” (prawa wartości) i despotycznej władzy państwa.
W sposób wolny i świadomy, w oparciu o wybór uporządkowanych i uzasadnionych wniosków podejmuje ono decyzje o priorytetach w wykorzystaniu właściwych środków materialnych i będącym w jego dyspozycji czasie dla pracy społecznej. Dlatego też takie społeczeństwo wymaga pluralizmu (inaczej mówiąc sytuacji, w której nie istnieje tylko jedna partia, jeden aparat “zdalnego sterowania”), pluralizmu w głębszym tego słowa znaczeniu, to znaczy w sensie istnienia narodowych (i międzynarodowych) alternatywnych celów. To bynajmniej nie wyklucza wielorakich mechanizmów decentralizacji (regionalnej, lokalnej, na poziomie dzielnicy czy też gospodarczej, społecznej, itp.), w ramach których organy oddolnej demokracji wypowiadają się w kwestii podejmowanych wyborów. Czytaj resztę wpisu »
najważniejszych tematów marksizmu. Badania tej kwestii mają swoją długą historię. Publikujemy artykuł A. Pannekoeka, który stanowi jedną z pierwszych prób analizy zmian w strukturze klasowej, jakie zachodziły w XX wieku. Jest ona interesująca jako wczesne świadectwo refleksji marksistowskiej nad tym problemem, który później był szerzej badany i analizowany w kręgu lewicy (zwłaszcza niemieckiej) wobec doświadczeń faszyzmu, interesujący jest również jako wprowadzenie do tak głośnej w wieku minionym teorii «nowej klasy średniej», na której opierali się liczni “obalacze” marksizmu.