Sześcioro działaczy ekologicznych, którzy mieli być sądzeni w zeszłym tygodniu za “konspirację mającą na celu przejęcie kontroli nad elektrownią Ratcliffe-on-Soar w Nottingham”, opuściło ławy oskarżonych jeszcze zanim rozpoczął się ich proces. Powodem był fakt, że policyjny tajniak głęboko zakonspirowany w ruchu ekologicznym i odpowiedzialny za udział w przygotowaniach do akcji ekologicznej w Nottingham, zdecydował się zeznawać na korzyść oskarżonych. Gdy tylko oznajmił za pośrednictwem adwokatów działaczy, ze ma zamiar ujawnić szczegóły swojej tajnej misji w szeregach ekologów, sąd zdecydował o zamknieciu sprawy.
Prawdziwe nazwisko policyjnego szpicla to Mark Kennedy. Ale w ruchu ekologicznym i alterglobalistycznym znany był przez lata jako Mark Stone. Działał w grupach ekologów od 2003 roku i reprezentował brytyjski ruch w kontaktach zagranicznych. Jako przedstawiciel wyspiarskich ekologów odbył podróże do 22 krajów, kontaktując się z tamtejszymi ruchami ekologicznymi i zbierając informacje na ich temat. W Niemczech, gdzie od kilku dni głośno jest o tej sprawie, niektórzy posłowie domagają się wyjaśnień na temat tego, dlaczego do kraju wpuszczony został brytyjski policjant posługujący się fałszywym paszportem i dlaczego pod fałszywym nazwiskiem i udając działacza zajmował się inwigilacją niemieckich ekologów a nawet utrzymywał “kontakty seksualne” z niektórymi działaczkami. Czytaj resztę wpisu »