Rodzina z trójką dzieci czeka na wykonanie sądowego wyroku eksmisji. Przez trzy ostatnie lata zalegali z czynszem za mieszkanie komunalne.
Nie płacili, nawet nie dlatego, że zarządcy jest obojętny grzyb, który zżera mury oraz ściekająca po ścianie pokoju woda z rozpadającego się balkonu sąsiadów. Zalegają z płatnościami nie z powodu olewatorskiego stosunku do opłat. Nie chleją jaboli czekając aż manna spadnie z nieba na udeptane, zaplute i obrobione przez psy przydomowe podwórko.
Wbrew medialnym opiniom ładnie uczesanych, uśmiechniętych ludzi sukcesu, nie płacą czynszu bo… są zwyczajnie biedni. Są biedni pomimo, że mają fach w rękach a jedno z nich pracuje, drugie od czterech lat szuka roboty. Wcale nie trwonią pieniędzy lecz z trudem próbują wiązać koniec z końcem. Noga podwinęła się gdy uśmiechnięty, młody sprzedawca wcisnął i im kredyt na komputer. Sprzęt kupili, bo dzieci się uczą i tak bardzo go pragną. Dlaczego miałyby być gorsze od rówieśników? Później przyszła utrata pracy, podwyżka czynszu, podręczniki dla dzieci. Sąd, wyrok, czekanie na eksmisję. Czytaj resztę wpisu »

