List z Libanu
Opublikował/a Perspektywa Międzynarodowa w dniu sierpień 15, 2007
Ayman Wehbe
Ludziom można wybaczyć myślenie, że ostatnie walki w Libanie są skutkiem starć między fanatykami. Ale, jak donosi Ayman Wehbe, to jest część szerszej imperialistycznej bitwy o Bliski Wschód.Na pierwszy rzut oka, może się wydawać, że nie istnieje silny związek między oblężeniem palestyńskiego obozu uchodźców w Libanie przez Libańską Armię i amerykańską porażką w Iraku. Jedno i drugie jest rezultatem amerykańskiej strategii, która próbuje wytworzyć inne komplikacje na terenie Bliskiego Wschodu. Condoleezza Rice określa to jako: “konstruktywna niestanilność”(constructive instability).
Neokonserwatyści wierzą, że poprzez rozprzestrzenianie “niestabilności” odzyskają kontrolę nad wydarzeniami, albo co najmniej spowodują chaos na własną korzyść.
W Iraku, kierowana przez USA okupacja użyła szyickich sekciarskich grup muzułmańskich do stworzenia przeciwwagi dla zdominowanego przez sunnitów ruchu powstańczego. Następnie wspierali powstawanie sunnickich sekciarskich grup muzułamańskich celem przeciwstawienia ich rozrostowi Szyitów. Ale czym silniejsze stają się te grupy, tym mniej wiarygodne są dla USA, komlikując ich wysiłki skierowane na wytworzenie się warstw Sunnitów i Szyitów popierających okupację. Ta forma spowodowanej kryzysem strategii może wytwarzać zagmatwany obraz zmieniających się sojuszy.
Podobny proces jest rozgrywany w Libanie. W konsekwencji pokonania Izraela przez Hezbollah szeszłego lata, priorytety USA w regionie skierowne zostały na powstrzymanie za każdą cenę Iranu i Syrii oraz ich szyickich sprzymierzeńców w regionie. Ta strategia oznacza flirtowanie z grupami Al Kaidy, których, jak twierdzą, nienawidzą.
Pod koniec zeszłego roku Fatah al Islam, wówczas mało znana grupa afiliowana przy Al Kaidzie, pojawiła się w obozie uchodźców Nahr el – Bared w północnym Libanie. Region jest zdominowany przez Ruch Przyszłości Saada Hariri, twardego zwolennika polityki USA na Bliskim Wschodzie. Hariri został pobudzony przez deklarację Fatah al Islam o tym, że opierają się “szyickiej ekspansji” i do społki z rządem, wystąpili przeciwko Hezbollahowi i Iranowi.
Hariri zapewnił grupie fundusze i polityczne wsparcie. Szanowany libański dziennik Al-Safir odnotował, że ruch był złożony głownie z Saudyjskich i libańskich bojowników. Zostali oni wpuszczeni do palestyńskiego obozu przez libańską armię.
Umożliwiono im również wynajęcie apartamentów w Meatein, w Połnocnym mieście Tripoli – ekskluzywnym rejonie, gdzie koszt apartamentów sięga 100 000 dolarów. Jeden z apartamentów używanych przez grupę należy do czołowego zwolennika Ruchu Przyszłości. Ruch Przyszłości wspiera również podobną grupę na południu kraju, Jund al Sham, która nie jest palestyńska i organizowała powtarzające się ataki na żołnierzy libańskich i bombowe zamachy w cywilnych obszarach.
To kuszące, dać się wciągnąć w teorie spiskowe na temat Bliskiego. Jednak w tym przypadku fakty są do zobaczenia przez każdego a wszyscy aktorzy przyznali się do swojego udziału. Autorytatywna Jamestown Foundation z siedzibą w Waszyngtonie ostatnio potwierdziła większość z tych zarzutów.
Według libańskiej gazety, Hariri wycofał poparcie dla Fatah al – Islam na polecenie wysłannika USA do Libanu. W seriach wydarzeń, które mogły by z łatwością uchodzić za farsę, bojownicy poszli do miejscowego banku celem odebrania swoich pensji, lecz dowiedzieli się, że ich czeki “nie miały już żadnej wartości”. Wyciągnęli pistolety i obrabowali kasę. Grupa odegrała swoją rolę, teraz może zostać określona jako “wróg” i być użyta jako pretekst do zaatakowania palestyńskich obozów.
Skąd nagły zwrot?
Od 2004 roku USA i Francja żądały rozbrojenia Hezbollahu i palestyńskich grup oporu w Libanie – część rezolucji ONZ nr 1559. Izraelska wojna przeciwko Libanowi poprzedniego lipca była pierwszym ruchem w tym procesie. Izraelczycy chcieli zgnieść Hezbollah, podczas gdy libańska armia, która nie wystrzeliła ani razu, chciała wejść [na terytoria kontrolowane dotychczas przez Hezbollah], żeby wypełnić próżnię. Ale Izrael przegrał.
Fatah al-Islam pojawiła się po letniej wojnie, nie jako część ruchu oporu, lecz poprzez rozprzestrzenianie strachu wśród szyickich muzułmanów. Późniejszy atak na Nahr el – Bared oznaczał, że w procesie oczyszczania z “terrorystów”, libańska armia mogła spacyfikować drugi największy obóz palestyński w Libanie.
W bitwie z około 200 bojownikami, zniszczono domy 30 000 uchodźców. Dodając jeszcze jedną falę bezdomnych uchodźców do dziesiątek tysięcy, którzy stracili swoje domy poprzedniego lata, pogłębia się gniew przeciwko rządowi.
Dla USA, zniszczenie Libanu jest warte ryzyka, jeśli przejmą kontrolę nad wydarzeniami. Ich problem, tak jak w Iraku, polega na tym, że nie ma gwarancji, że się im powiedzie.
Ayman Wehbe jest libańskim socjalistą
Jest to tłumaczenie artykułu “Letter from Lebanon”, który ukazał się w lipcowym numerze miesięcznika Socialist Review
tłum. B. Zindulski