
"Patrioci" z ONR, współorganizatorzy tak zwanego Marszu Niepodległosci
Redakcja socjalistycznego miesięcznika Pracownicza Demokracja wydała oświadczenie w którym odniosła się do wydarzeń z 11 listopada w Warszawie.
W oświadczeniu z 17 listopada wymieniono dwa powody dla których uczestnicy blokady antyfaszystowskiej, „Kolorowej Niepodległej”, mogą mówić o sukcesie. Po pierwsze tak zwany „Marsz Niepodległości” został faktycznie zablokowany, to znaczy, że jego uczestnikom nie udało się przejść zaplanowaną trasą.
„Gdyby faszyści i nacjonaliści przemaszerowali ulicą Marszałkowską – główną ulicą Warszawy – pisze Pracownicza Demokracja - czuliby się panami stolicy. Nie udało im się to”. Według Pracowniczej Demokracji nie był to fakt bez znaczenia i na dowód przypominają, że zadymiarze z „Marszu Niepodległości” zaatakowali restaurację żydowską, arabską i wegetariańską, oczywiście nie licząc ogromnych zniszczeń podczas walk z policją, spalonych i zdewastowanych samochodów, wyrwanego bruku i innych aktów ślepej agresji. Pracownicza Demokracja pisze, że „Bez blokady, bez sprzeciwu, czuliby się jeszcze bardziej pewni siebie w swojej przemocy”.
Drugi sukces antyfaszystów to zdaniem Pracowniczej Demokracji pokazanie prawdziwego oblicza skrajnie prawicowych demonstrantów. „Marsz faszystów i nacjonalistów był przedstawiany jako manifestacja dla całej rodziny, dla zwykłych patriotów. Tendencyjne dziennikarstwo nie zdołało jednak ukryć faktu, że znaczną część uczestników demonstracji skrajnej prawicy stanowili brutalni bojówkarze” – głosi oświadczenie. W oświadczeniu czytamy dalej, że dla skrajnej prawicy „to prawdziwa klęska, zważywszy na fakt, że na koniec marszu miało zostać ogłoszone powstanie nowej siły politycznej pod nazwą Ruch Narodowy, wzorem węgierskiego Jobbiku (…) Dzięki blokadzie powstanie żadnego ruchu nie zostało ogłoszone”.
W oświadczeniu poddano krytyce postawę mediów relacjonujących wydarzenia 11 listopada. Według PD, przed 11 listopada w mediach nieobecny był temat zagrożenia faszyzmem. „Nie mówiono o hajlujących członkach ONR w brunatnych koszulkach czy kilkudziesięciu morderstwach popełnionych przez skrajnych prawicowców w ostatnim dwudziestoleciu”. Ale szczególnie fałszywy był przekaz medialny po wydarzeniach 11 listopada, kiedy w wielu mediach zrównano skalę przemocy ze strony prawicowych chuliganów z odosobnionymi i marginalnymi przypadkami szarpaniny w której uczestniczyli działacze antyfaszystowscy. PD uznaje też za skandal fakt, że pod pretekstem błachego incydentu z udziałem małej grupy ludzi bezpodstawnie zatrzymano 92 niewinne osoby, przetrzymując je w areszcie przez kolejne dwa dni, traktując brutalnie i poniżając je. Choć niemieccy antyfaszyści siedzieli w areszcie przez cały czas demolowania stolicy przez polskich nacjonalistycznych i faszystowskich zbirów – to nie przeszkodziło to części mediów w przekazywaniu „niejasnego albo wręcz kłamliwego obrazu odnośnie tego, kto dokonał zniszczeń”. W telewizji często mówiono o „Niemcach”, nawet kiedy pokazywano polskich nacjonalistów i faszystów. Pracownicza Demokracja wyraża zadowolenie z faktu, że w Niemczech jest tak wielu antyfaszystów, szczególnie w obliczu ostatnio ujawnionych przykładów rasistowskiej agresji neonazistów. PD przypomina też, że niemieccy antyfaszyści często bronią zagraniczych, w tym polskich emigrantów przez atakami skrajnej prawicy w Niemczech. „Antyfaszystom niemieckim należy się więc wdzięczność i solidarność, nie zaś histeryczne ataki – czytamy w oświadczeniu”.
PD przestrzega też, że „rząd Tuska być może wykorzysta przemoc skrajnej prawicy, by ograniczyć prawa uczestników przyszłych demonstracji. Musimy się temu przeciwstawić. Doświadczenie pokazuje, że prawa uchwalone z powodu przemocy faszystów i nacjonalistów są w przytłaczającej większości przypadków stosowane przeciw lewicy czy związkowcom”. Dalej czytamy, że choć faszyzm w Polsce nie jest jeszcze dużą siłą, to ruch antyfaszystowski powinien kontynuować blokady i starać się mnożyć liczbę ich uczestników. Autorzy oświadczenia podkreślają też potrzebę szerszego dotarcia do ruchu związkowego. Tegoroczne poparcie dla blokady antyfaszystowskiej ze strony kierownictwa OPZZ zostało przez PD przyjęte bardzo ciepło. Czytaj resztę wpisu »
Kliknij by inni mogli przeczytać: